Czy wiecie, że od 1 marca na
Tarchominie pojawią się znane ze Śródmieścia stacje z rowerami
miejskimi? Mają powstać przy rondzie Ligi Morskiej i Rzecznej, przy
urzędzie dzielnicy i przy ul. Myśliborskiej, niedaleko komisariatu
policji. Łącznie ze stacją przy ulicy Magicznej ma być 60
stojaków i 44 rowery.
Początkowo, gdy informację tę
powziąłem, zacząłem się zastanawiać, komu to cudo potrzebne.
Rowerem do pracy np. w centrum albo na Mokotowie trochę ciężko
dojechać. Natomiast wieczorne przejażdżki po naszym osiedlu
owszem, są przyjemne. Ale przecież do tego celu lepiej używać
własnego sprzętu. A większość rowerzystów ma swoje „dwa koła”
na balkonie lub w piwnicy.
Ale potem mnie olśniło, że pomysł
jest dogłębnie przemyślanym planem: te rowery będą po to, by
ludzie mogli dojechać do naszego tramwaju. To może być jedyny
sposób dotarcia do przystanku na moście, gdy podczas porannego
szczytu mająca służyć temu „214” stoi w korku na Świderskiej.
Władze miasta za pewne liczą, że dzięki tym kilkudziesięciu
rowerom liczba pasażerów korzystających z tramwaju wielokrotnie
wzrośnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz