czwartek, 31 stycznia 2013

Po co komu taki tramwaj?

Kilka dni temu, gdy wjeżdżałem na Most Północny z ulicy Myśliborskiej, zobaczyłem po raz pierwszy tramwaj linii numer 2. Od tej pory widuję go niemal za każdym razem, gdy jestem w tamtej okolicy. Niestety, zwykle w jego wnętrzu nie ma więcej niż pięć osób wraz z motorniczym. I to niezależnie od tego, czy skład właśnie zjeżdża z mostu czy opuszcza Tarchomin. Innymi słowy „dwójka” wozi powietrze.

Właściwie mnie to nie dziwi, bo linia kończy się w polu i nie prowadzi przez żadne większe osiedle. Aby do niej dojechać np. z Nowodworów, trzeba skorzystać z autobusu. Tylko po co, jeżeli tym samym pojazdem można dojechać bezpośrednio do metra i to bez przesiadek. Na szczęście na Moście Północnym korków wciąż nie ma, więc przewaga tramwaju nad autobusami właściwie nie istnieje. Po co komu taki tramwaj?

Zastanawiam się dlaczego władze Warszawy zdecydowały się uruchomić linię właśnie teraz, przed jej przedłużeniem do centrum osiedla? Przecież nie zbliżają się żadne wybory. Właściwie by mi to nie przeszkadzało, gdyby nie świadomość, że to z moich podatków opłacane są pensje motorniczych i rachunki za prąd zużywany przez puste tramwaje. No i jeszcze te zmiany w kursowaniu lokalnych autobusów, wprowadzone po uruchomieniu tramwaju. W ich wyniku dzieciaki z kilku tarchomińskich szkół mają problemy z dojazdem w porę na zajęcia, bo autobusy z których wcześniej korzystały, teraz dowożą powietrze do pustych tramwajów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz