piątek, 1 lutego 2013

Czy u nas mieszkają sami alkoholicy?

Nie jestem hipokrytą i nie utrzymuję, że nie lubię sobie wypić piwka czy winka. Powiem więcej, bardzo lubię a żona uważa, że nawet zbyt często. Jeżdżąc jednak ulicami naszego Tarchomina dochodzę do wniosku, że grupa osobników, którym na widok butelczyny robią się maślane oczy bardziej niż mi, musi być ogromna. Dlaczego? W ciągu kilku ostatnich miesięcy przy ulicach, którymi codziennie jeżdżę, powstały co najmniej trzy sklepy z alkoholem: dwa przy Odkrytej i jeden przy Świderskiej. Ciekaw jestem, ile tego typu przybytków powstało w innych częściach dzielnicy...

Zastanawiam się na ile wzrost alkoholowego biznesu u nas jest efektem zwiększenia zapotrzebowania na wysokoprocentowe trunki a na ile to efekt braku lepszego pomysłu na firmę wśród domorosłych biznesmenów.

Tak czy owak dzięki zwiększeniu się liczby placówek alkoholowych polepszy się dostęp do procentów w dni świąteczne, gdy większość sklepów jest zamknięta. Nowe sklepy o których piszę, można znaleźć pod następującymi adresami: ul. Świderska 119, róg Odkrytej i Książkowej, oraz Odkryta 41, przy Telepizzy.

3 komentarze:

  1. ten na rogu odkrytej i książkowej to jest tu dobre 10 lat.. z małymi przerwami. tego koło telepizzy nie widziałem, ale obok jest dobry spożywczak czynny w każde święto do 22 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, no tak, tyle że od paru miesięcy chyba był zamknięty...

      Usuń
  2. remont i zmiana właściciela.. teraz jest trochę mniej alkoholowo.. ;) zwykły nocny i w dodatku można już płacić kartą.

    OdpowiedzUsuń